Zamyślenie na VII Niedzielę Zwykłą - rok B Chcę być dla Ciebie, Panie...
Ciągle przebaczający,
i przekreślający przestępstwa nasze, (Por. Iz 43, 25)
wielbić Ciebie pragnie
każde Twe dzieło.
Wybawicielu nasz,
czyniący znów wielkie znaki
wśród słabych ludzi.
Wielbić Cię pragnie serce me,
z każdym sercem,
kochającym Ciebie
w swej codzienności
Amen, Tobie na chwałę...(Por. 2 Kor 1, 20)
Panie nasz, Boże nasz,
Wszechpotężny...

Panie mój!
Chciałbym byś wszedł
do mego małego Kafarnaum,
i kolejny raz wrócił tam (Por. Mk 2, 1)
gdzie jest przygotowane miejsce dla Ciebie.
Wszedł i przyjął moje życie,
spojrzał choć przez chwilę
na moje łoże
i usłyszał wołanie:
"Uzdrów mnie, Panie,
bo bardzo zgrzeszyłem... " (Zob. Ps 41, 5b)

Panie, ile razy Ci przykrość
zadawałem swoimi grzechami?
Sam o tym dobrze wiesz...
Swymi występkami zamęczałem
Twe Święte Oblicze (Por. Iz 43, 24b)
sprawiając, że smutek gościł w Twym sercu.
Więc znów wołam:
"Uzdrów mnie, Panie,
bo bardzo zgrzeszyłem... " (Zob. Ps 41, 5b)

Tyle razy stawałem obok Ciebie
i zarazem stawałem się słaby.
Tyle razy wydawało mi się,
że jestem blisko Ciebie
i w tym samym momencie
zapominałem o tym.
Więc wołam dziś:
"Uzdrów mnie, Panie,
bo bardzo zgrzeszyłem... " (Zob. Ps 41, 5b)

Tyle we mnie bezradności,
tyle wątpliwości w mym sercu.
Ale wiem jedno
"Ty mnie podtrzymasz... " (Zob. Ps 41, 13)
tylko Ty mnie umocnisz,
i na nowo wyciśniesz w sercu
pieczęć Ducha, (Zob. 2 Kor 1, 22)
bym był znów dla Ciebie.

Dla Twej Miłości...


Dziecko moje!
Córko i synu mój!
Znam cię najlepiej
na tym świecie.
Znam twoje słabości
i twoje rozterki.
Znam twe odejścia i powroty.

Ale ponad wszystko
znów otwieram ci drogę na pustyni, (Por. Iz 43, 19b)
czynię drogi zawiłe prostymi
wszystko to dlatego,
bo darzę cię wielką Miłością,
choć czasem zranioną,
czasem zasmuconą,
ale szczerą i prawdziwą.
Taką, która umie przebaczać,
która otwiera się
na każde twe wołanie.

Daję ci Miłość,
która pragnie leczyć
wszystkie twe słabości.
Miłość,
która dziś woła do ciebie:
"Odpuszczają ci się twoje grzechy" (Zob. Mk 2, 5b)
pochylając się nad tobą
i podnosząc cię z łoża słabości.

Dziecko moje!
"Wstań weź swoje łoże i idź... " (Por. Mk 2, 11)
Idź do innych
i powiedz o Mojej Miłości,
potężnej Miłości,
która czyni wielkie dzieła.

Oto Ja cię namaszczam
i posyłam
Idź...