Zamyślenie na V niedzielę zwykłą - rok A Chcę być dla Ciebie, Panie...
Światłości nieustająca,
rozświetlający mroki serca,
Jedyne Światło życia.
Udzielający zawsze
wskazówek w Swoim Słowie.
Bądź uwielbiony,
Dobry Panie!

Ileż to razy słyszałem
od Ciebie Panie
Słowa...
Wskazówek,
pytań,
odpowiedzi na moje wątpliwości.
Ileż to razy?
Ileż to razy mówiłeś - "Proś"
a nie prosiłem?
Ileż to razy chciałeś zdjąć
moje jarzmo,
a nie wyraziłem zgody?

Panie mój!
Dziś z pokorą pochylam się
przed Tobą,
pragnę słuchać Twego Słowa.
Pragnę dzielić się chlebem
z głodnymi
i nie odwracać się
od swoich braci,
gdy będą w potrzebie.(Por. Iz 58, 7)

Chcę z czystym sercem
wołać do Ciebie.
Chcę byś uczynił we mnie wielkie rzeczy.
Pragnę byś ciągle
czynił ze mnie sól ziemi
i światłość świata.
Dopomóż mi bym
nie wątpił gdy braknie sił,
bym nie wstydził się Ciebie,
gdy przyjdzie mi stanąć na "górze"
i zaświadczyć o Tobie.

Daj bym przez swoją pracę,
swoje czyny,
zawsze "chwalił Ojca,
który jest w niebie" (Zob. Mt 5, 16)

Przyjmij mnie, Panie
takiego jakim jestem
i pozwól bym znał
najlepiej
tylko Ciebie - Mesjasza Bożego
z miłości wiszącego na Krzyżu. (Por. 1 Kor 2, 2)

Bądź moją Światłością
teraz i zawsze.





Dziecko moje!
Synu i Córko moja!
Tak, to prawda,
że wiele razy
mówiłem do ciebie.

Ja nie przestałem
mówić do ciebie,
ciągle kieruję Swoje Słowo,
wiedz o tym...
Chciałbym byś
nie wstydził się wiary,
byś umacniał ją,
czynił ją nieugiętą i silną.
Tak dobrą jak sól,
którą doprawia się potrawy.
Chciałbym byś był świadkiem,
światłością w ciemności świata.

Tyle dzisiaj ciemności
w sercach moich dzieci,
którą przyniósł współczesny świat.

Ale Ja ciebie posyłam,
byś zaświadczył o światłości,
byś zaświadczył,
że ciemność nie jest
jedynym celem świata.
Celem jest Dobry Bóg,
pełen miłości i miłosierdzia.

Pamiętaj dziecię moje,
Ja nie ustaję w swoich prośbach,
nie poddaję się...
Wierzę, że mnie wysłuchasz.
Znam ciebie najlepiej
i wiem, że jesteś do tego zdolny.
Gdybym nie wierzył w ciebie,
gdybym nie wiedział,
że możesz wiele zmienić
w swoim życiu
to nie szedłbym na Krzyż,
nie przyjmowałbym cierpienia.

Jednak
wierzę w ciebie,
mówię do ciebie
i mam nadzieję...

Pamiętaj Synu i Córko moja,
żeby być Moją solą
i Moim światłem
nie musisz błyszczeć na estradach,
na piedestale nauki,
osiągać wspaniałych wyników
w sportowych zmaganiach,
nie musisz...

Wystarczy byś oddał
swoje serce Mojemu Sercu.
Tylko tyle,
a może aż tyle...

Dziecko moje!
Czy teraz wiesz
jak postępować?