Zamyślenie na IV Niedzielę Zwykłą - rok B Chcę być dla Ciebie, Panie...
Nauczający zawsze z mocą
i uwalniający każdego,
kto wolności potrzebuje.
Zbawicielu dany nam
prostym i małym ludziom
uwielbiony bądź na wieki!
Przychodzimy, by Ci oddać hołd,
i z radością śpiewać hymn dziękczynienia
za codzienne dary,
za rozterki Pawłowe, (Por. 1 Kor 7, 32-34)
które nas wzmacniają,
by trwać godnie przy Tobie.
Bądź uwielbiony, bądź wywyższony!

Gdzie pójdziemy, jak nie do Ciebie?
Gdzie złożymy nasze troski?
Tylko Tyś jest godzien,
przyjąć naszą pieśń
i nasze dziękczynienie.
Chwała Ci Panie...

Panie mój!
Chciałbym stanąć obok Mojżesza,
który wołał Twoimi Słowami
i obwieszczał przyjście proroka.(Por. Pwt 18, 18)
Chciałbym patrzeć na niego
i odnajdywać znaki
Twojego działania, Twojej obecności.
Szukać Woli Pana dla siebie
w jego działaniu i jego słowach.
Z trwogą Ją przyjąć,
i .
Chwała Ci Panie...

Panie mój!
Chciałbym stanąć obok Mojżesza,
który wołał Twoimi Słowami
i obwieszczał przyjście proroka.(Por. Pwt 18, 18)
Chciałbym patrzeć na niego
i odnajdywać znaki
Twojego działania, Twojej obecności.
Szukać Woli Pana dla siebie
w jego działaniu i jego słowach.
Z trwogą Ją przyjąć,
i z wielką odpowiedzialnością, (Por. Pwt 18, 19-20)
bo z każdego czynu muszę zdać sprawę.
Przemyśleć,
czy wołałem w Twoim Imieniu godnie,
czy wiernie przekazałem Twoje posłanie?

I choć stawiasz mi wielkie wymagania
Panie mój i Boże,
to jednak raduję się z Twej obecności
i zginam kolana przed Tobą
przed mym Panem i Zbawcą.(Por. Ps 95, 6b)

Panie mój,
gdy patrzę na swe życie
wciąż dopatruję się wielu niedoskonałości.
Widzę jak często odchodzę
od Świętej Twej Woli.
Widzę jak nieraz "zły"
opęta moje myśli
i cieszy się z mej niewierności.
Jak bardzo jestem wtedy bezradny,
Panie mój!
Jak bardzo mały i słaby
by samemu pokonać w sobie te niewierności.

Panie przychodzący z mocą,
przyjdź i ocal mnie!
Przyjdź i uwolnij mnie!
Tak bardzo nieraz się pogubiłem:
- przez brak miłości do Ciebie,
- przez brak wierności w małżeństwie,
- zaniedbanie miłości obiecanej komuś kiedyś,
- w czasopismach, które niosą mnie w świat ułudy.
Tyle moich niewierności, Panie...

Proszę Ciebie, przyjdź i uwolnij mnie.
Tylko w Tobie jest moc i siła.


Dziecko moje!
Córko i synu mój!
Chcę ci powiedzieć,
że nigdy nie byłem obojętny
na wołanie człowieka,
nigdy nie byłem obojętny
na wołanie twego serca.
Napełniam się wielką radością
gdy zwracasz się do Mego Serca
i składasz tam swą prośbę.
W Swoim Miłosierdziu, które nie ma końca
chronię każdą duszę,
która pragnie Mojej Miłości.

Widzę jak wielkie jest nieraz twoje staranie,
by być dobrym i wiernym "Dziesięciu Słowom".
I widzę, jak nieudane są twoje decyzje,
jak nieporadnie kroczysz i stąpasz, by nie upaść.
Chcę ci powiedzieć,
że nawet w tym trudnym momencie twego życia
Ja Jestem!
Wiem, że doznajesz rozterek,
co jest lepsze w życiu (Por. 1 Kor 7, 34)
by być jeszcze wierniejszym,
służąc Mnie czy bliźniemu?

Wiem też,
że złe myśli i czyny
zawładnęły tobą tak bardzo,
że już nie odczuwasz mojej obecności.
I wiem, że wtedy stajesz się bezradny,
bo wszedłeś w uliczkę bez wyjścia.

Dziecko moje!
Ja Jestem!
I przychodzę z mocą,
by cię uwolnić spod władzy "złego".
Ile razy już walczyłem o ciebie?(Por. Mk 1, 22)
Ile razy wydzierałem ciebie z władania "złego"?
Pewnie o tym nawet nie wiesz...

A dziś stając przed tobą
uwikłanym w różne zniewolenia:
pieniądza, władzy, nieprzyzwoitości
wołam z Mocą
do tego, który chce Mi ciebie odebrać:
"Milcz i wyjdź z niego... " (Zob. Mk 1, 25b)
To jest Słowo Wszechmogącego!
Słowo, które ma moc i siłę.
Boga Moc i Boga Siłę.

Nie lękaj się, dziecko moje,
niech nie twardnieje serce twoje, (Por. Ps 95, 8)
ale z radością przyjmuje Moją Miłość,
Miłość z Mocą.