Zamyślenie niedzielne na XXIV niedzielę zwykłą - rok C Chcę być dla Ciebie, Panie...


Boże mój,
Panie mój,
Ty, który Naród Wybrany
obdarzyłeś wielką miłością,
a który darzysz teraz i mnie
swoją dobrocią
i łaskawością...
Bądź uwielbiony Pasterzu mój... Tak nieraz Panie
odwracam się od Ciebie
jak Izraelici.
Lepię sobie bożka
wygodnego dla mnie.
Bożka, który zaspokoi moje pragnienia.
Za to wszystko
przepraszam Cię Panie...
Panie mój,
chcę na nowo
zmienić swoje życie...
Obmyj mnie Panie
z mojej winy,
zgładź wszystkie moje grzechy,
bo chcę być z Tobą,
chcę mieć serce czyste,
które na nowo
patrzeć będzie na Ciebie...

Prosze Cię, Panie...
Wiem, że jestem słaby
ale Ty
"nie odrzucaj mnie od swego oblicza..."
Teraz poraz kolejny
wracam do Ciebie
o Boże mój...

Czy mnie przyjmiesz?
Czy zechcesz na nowo obdarzyć miłością?
Czy wybaczysz mi moje przewinnienia?
Ja ciągle dostępuję Twojego miłosierdzia...
Wiem, że przyszedłeś mnie zbawić
za to wszystko bądź uwielbiony,
dziekuję Ci Jezu...

Wiem,że jestem słaby
dlatego proszę Cię
o siłę i moc
by podjąć nowe życie...
Jestem Panie
Twoją zagubioną owcą,
takim niesfornym dzieciakiem...
Dziękuję Ci, że mnie szukasz,
dziękuję, że znowu odnajdujesz
dziękuję, że znów cieszysz się
moim powrotem...
Czy zdążę swoim życiem
podziękować Ci za wszystkie dary?


Panie mój,
dziękuję Ci za moje powroty,
przepraszam za moje odejścia,
proszę Dobry Pasterzu
bądź zawsze ze mną
ze swoją nieporadną owcą
na wieki...