Zamyślenie niedzielne na XIX niedzielę zwykłą - rok A Chcę być dla Ciebie, Panie...
Idący przed wichurą,
trzęsieniem ziemi i ogniem (Por. 1 Krl 19, 11-13),
idący zawsze w moim życiu.
Okazujący nieustannie
Swoją łaskę i zbawienie,
każdemu kto słucha Ciebie (Por. Ps 85, 9)
i jest Ci wierny.
Bądź uwielbiony!

Panie mój!
Ty wciąż Jesteś w drodze,
nieustannie kroczysz
ścieżkami ludzkich istnień.
Wszedłeś również i w moje życie,
takie małe i słabe.

Nieraz przeżywam
niejedną burzę w życiu,
niejeden ogień
trawi moje myśli,
niejedna wichura niszczy
to co wierność zbudowała.
Ale wiem,
że Ty nie zniszczyłeś tego
Ciebie nie było w mojej
burzy, moim ogniu
i mojej wichurze.
To tylko mój egozim
zapragnął stać się panem świata,
panem mojego życia.

I niestety
zawsze jest przegrana!

Bo jak może być zwycięstwo,
bez Twego udziału,
bez Twojej woli?

Panie mój,
"okaż swą łaskę i daj nam zbawienie" (Zob. Ps 85, 8)
Poprowadź mnie
Swoimi ścieżkami.
Poprowadź mnie
tam gdzie rozum ludzki
nie potrafi prowadzić.
Prowadź tam gdzie
będę mógł odkryć
jeszcze bardziej Ciebie,
mego Mistrza i Pana.

"Prawdziwie jesteś Synem Bożym" (Zob. Mt 14, 33)



Dzieci moje!
Córko i synu mój!
Nieustannie wędruję,
by spotkać Moich przyjaciół.
Zebrać tych co
stęsknieni pragną sprawiedliwości
i wierności Moim Słowom.
Kroczę po ziemi
ludzkich dramatów i problemów,
by je uleczyć,
przynieść ukojenie.

Przychodzę nieraz
w sposób nietypowy,
niespodziewanie
jak wichura i ogień.
Przychodzę,
by ci dać jeszcze więcej pokoju,
siły na dalszą wędrówkę.

Ciebie tylko proszę
byś się nie bał
zaufać Mojej Miłości!
Proszę,
byś się nie bał
Mego Słowa,
które niesie tyle łask.

Chcę byś dał
świadectwo o Moim posłannictwie,
byś w czasie Uczty Miłości
nie tylko mówił
i śpiewał pieśń uwielbienia,
ale byś choć na chwilę
pomilczał
i zechaciał usłyszeć Mój głos.

"Ja Jestem!
Nie bój się, odwagi... " (Por. Mt 14, 27b)
Zaufaj.
Tak mało
i tak wiele zarazem.