Zamyślenie na XVIII Niedzielę Zwykłą - Rok C Chcę być dla Ciebie, Panie...
Boże mój,
Panie wskazujący na Miłość
Ponad marność
Jakże nieraz potrzba potrząsnąć
Życiem człowieka,
Moim życiem,
By zrozumieć Ciebie,
By zrozumieć Twoją naukę…
Bez Ciebie wszystko jest marnością,
Bez Ciebie wszystko jest bez sesnu.
Sól traci swój smak,
Serce jest niespokojne
Bo nie ma Ciebie,
Nie jest w Tobie.
Chcę zawsze słyszeć
głos Twój Panie,
Panie chcę ugiąć kolana
Przed Tobą
Z wieką pokora
I miłością
Chcę byś mnie przygarnął
Tak jak owcę przygarnia pasterz.
Tyś moim Pasterzem…
Zawsze chcę szukac Ciebie w górze
A w sobie zadać śmierć
temu, co słabe
Pomóż mi przyoblec się
w nowego człowieka,
który widzi tylko Ciebie.


Pomoż mi bym nie gromadził
skarbów w swoim spichlerzu -
w swojej kieszeni,
a tylko gromadził w spichelrzu
swojego serca.
W nim tylko są skarby i bogactwo,
które mogę dawać innym,
Chcę je dawać,
Chcę je dać Tobie,
Boże mój.
Jezu bogaty w Miłosierdzie
Ufam Tobie!
Amen.
Niech tak się stanie.