Zamyślenie niedzielne na XVIII Niedzielę Zwykłą - rok A Chcę być dla Ciebie, Panie...

Wodo dająca życie,
drogowskazie ludzkich dróg.
Serce Miłości pełne,
bądź uwielbione na wieki.

Panie mój!
Czasem nieraz
trwonimy tyle naszych
wartościowych rzeczy, pieniędzy.
I nic z tego nie mamy,
poza chwilowym szczęściem.
A potrzeba nam
tylko jenego -
powracać do Ciebie,
do Twego Źródła,
by gasić pragnienie,
tęskonotę utulić w Twych ramionach.

Czymże jest miłość do Ciebie, Panie?
Jaka ona jest w swej wartości?
Jaka powinna być?

"Któż nas może odłączyć
od miłości Chrystusowej... " (Rz 8, 35)
Któż potrafi tak zawładnąć
naszymi sercami jak Bóg Wszechmogący?
Jak Ty, Panie...

Nie potrzeba nam nikogo i niczego,
pragnę byś Ty był naszym pokarmem
Jedynym napojem,
byś był Jedynym Źródłem
z którego czerpać mogę do sytości.

Twoje Słowo jest wielkie
jest mocne
niech zwycięża w moim życiu.
Teraz i zawsze.

Dzieci moje!
Synu i córko moja!
Miłość moja nie zna granic,
nie można jej zamknąć
w jakimś naczyniu
i przyglądać się Jej pięknu.
Ona jest żywa
i ciągle szukająca
ujścia w życiu człowieka.

Moja Miłość
nieustannie daje o sobie znać,
w twoim życiu także.
Nie pamiętasz ile razy
dawałem o Sobie znać?

Ile razy karmiłem
ciebie Chlebem Wiecznym?

Pamiętasz jak wyciągałem
do ciebie Swą rękę?
Wyciągałem ciebie
z Twej słabości?

I widzisz ciągle jestem,
nie zostawiłem ciebie.

Widzisz dziecko moje,
doświadczyłeś tyle dobrego
tyle łask przyjąłeś...
Proszę ciebie teraz
byś pomógł Mi
w dawaniu tej miłości innym.
Tyle ludzi idzie za Mną
a są głodni
stroskani, zagubieni.

Dajcie im jeść!
Dajcie im pić!
Dajcie im nadzieję na lepsze jutro!
Dajcie im pokój serca!
Dajcie im rąbek miłości,
tej ludzkiej, pełnej ciepła
delikatności i życzliwości.

Dajcie im jeść...
Ja wam pomogę,
pobłogosławię, rozmnożę talenty
chleb połamię.

A wy dajcie im Boże dary.
Jesteś już gotowy wyruszyć w drogę?