Zamyślenie na VI Niedzielę Wielkiego Postu - Rok C Niedziela Męki Pańskiej Chcę być dla Ciebie, Panie...
Boże mój,
Królu mój,
Hossana,
Niech śpiewa Tobie dusza moja.
Synu Dawida
Bądź Gościem duszy mojej
Jak w Jeruzalem...
Palmę pod Twe Święte stopy rzucić chcę,
Wszystko co mam,
Niech Twa noga dotknie...
Panie mój!
Przychodzisz do mnie
Jak do Miasta Świętego,
By wypełnić Wolę Ojca.
O Boże!
Czy tak musi być?
Czy musisz mój Panie umierać?
Musisz cierpieć?
Musisz krwawić?
To przeze mnie, Panie...Wiem,
Moje grzechy kaleczą Cię
Zadają Ci cierpienie.
To przeze mnie musisz cierpieć...!
Przeze mnie,
przez ludzi którzy nie słuchają Ciebie,
którzy odrzucają Twoją Miłość.
Wiem, że Wola Twego Ojca jest Święta
Ja też mam ją wypełniać,
Też mam nią żyć!
Boże,
Czy wszystko musi dokonywać się
na moich oczach,
By Syn Twój Cierpiał...?
Patrzę na Niego cały obolały,
Patrzę na Jego Święte rany
I przebity włóćznią bok...
Jak to musiało boleć...?
A Tyś jak Baranek
za grzech mój złożony w ofierze.
Jezu mój,
Winy moje na Siebie wziąłeś,
Bym był zbawiony...
.....................
Mam teraz przyjąć Twoją łaskę,



By to się dokonało we mnie,
Panie...
Pomóż mi,
By to się stało,
Bym doznał Twojej Łaski...
A ja patrzę na wzgórze śmierci,
Gdzie umiera na Golgocie Świata Król,
Mój Król,
Mój Pan...
O Tajemnico śmierci Krzyża,
Przeniknij duszę mą!
Przeniknij...
Przeniknij każdą myśl mą,
Każde moje słowo,
Przeniknij...
Krzyżu mojego życia,
Krzyżu Mojego Pana i Boga,
Krzyżu mój...
Niech Cię ukocha cały świat...