Zamyślenie na Niedzielę Palmową Męki Pańskiej - rok A Chcę być dla Ciebie, Panie...
Ogołocony Sługo
uniżony w służbie ludziom,
posłuszny Woli Ojca
do końca
aż do Krzyża,
którego Imię jest wielkie.
Panie!
Tobie chwała na wieki!

Panie mój!
Jakże dziwny jest dzisiejszy dzień,
pełen radości
a zarazem nienawiści.
Z jednej strony da się słyszeć
"Hosanna"
z drugiej "... Na krzyż z Nim... " (Mt 27, 22)
A gdzie ja jestem?
Czy w gronie wołających w radości,
czy w nienawiści...
Panie gubie się
i sam nie wiem jak jest.

O błogosławiona palmo!
Jakże ci zazdroszczę,
żeś mogła uniżyć się dla Pana.
Tak jak powiewałaś na cześć Mesjasza,
który wracał do Miasta Dawidowego,
tak pragnę by dusza moja
była taką palmą,
miłością przepełniona
do Ciebie Zbawicielu mój!

Tylko teraz smutno mi Boże...
Że przeze mnie tyle ran przyjąłeś,
tyle zniewag!
Drwili z Ciebie,
śmiali się że nie Jesteś Bogiem,
że nie schodzisz z Krzyża,
że nie objawiasz Swojej Boskiej Mocy...

I ja nieraz lekceważyłem sobie
Twoją Drogę Krzyża,
Twoje cierpienie,
Twoją Miłość.

Panie, proszę wybacz mi!
Wspomnij na mnie
gdy będziesz spoglądał z nieba.
Spojrzyj na mnie
z ołatarza na którym
jesteś rzeczywiście
i realnie obecny.
Spojrzyj na mnie
i wybacz mi moje przewinnienia.

Panie ja wierzę,
żeś jest prawdziwie Synem Bożym...(Por. Mt 27, 54b)

Przyjmij mnie
tę palmę,
i przejdź przez moje życie
jak przeszedłeś przez palmy
Jerozolimskiego tłumu...

Boży Mesjaszu!
To wielka radość Ciebie gościć,
Zostań w mym życiu na zawsze,
bo chcę być dla Ciebie!
Tylko dla Ciebie.


Dziecko moje!
Synu i córko moja!
Tak, Ja Jestem
Synem Ojca,
po to przyszedłem na świat
i wziąłem krzyż
byś był wolnym,
odkupionym,
szczęsliwym.

Dla ciebie to zrobiłem
dałem się ogołocić
ze wszystkiego co posiadałem
nawet z ostatniej szaty,
która okrywała moje obolałe ciało.

Czy wiesz ile bólu trzeba znieść?

Ale we wszystkim chciałem
być posłusznym Woli Ojca,
chciałem ci pokazać,
że ty też masz tak czynić.

Nie zrażaj się
że nieraz trudno,
że spotykasz cierpienie
że wydaje ci się iż jest to trud
nie do uniesienia,
że widzisz cierpinie swoich bliskich
i wydaje ci się,
że nie ma Boga - Mojego Ojca,
bo nie cierpiałbyś
nie cierpieliby twoi bliscy.

Tak wierzą ci,
którzy nie rozumieją Krzyża,
który jest Miłością
Wybawieniem,
Odkupieniem.

Zaufaj Mi, dziecko moje!
Nie zrażaj się,
że inni będą się śmiać
z ciebie,
opluwać ciebie
za wiarę we Mnie.
Nie zrażaj się...

Jeszcze większa w tym Chwała Moja!

Jeśli uwierzysz
i weźmiesz Krzyż - "Słodkie Jarzmo"
otrzymasz o wiele więcej.

Pamiętaj,
Ja Jestem z Tobą!
Idę i iść nie przestanę.
Bo też chcę być dla ciebie...