Zamyślenie na II Niedzielę Wielkiego Postu - rok B Chcę być dla Ciebie, Panie...
Boże ludzkiej przemiany,
Królu i Władco!
Chcemy być dla Ciebie,
pragnącego nieustannie
naszego przeistoczenia
w ludzi serca i sumienia.
Uwielbiony bądź,
Przemieniający Boże!
Stający pośród nas
w lśniącej szacie białego chleba,
w każdej Eucharystii.(Por. Mk 9, 3)
Chwała Tobie, Królu wieków!
Chwała Tobie!

Panie mój!
Ileż to razy w swoim życiu
stawałem na jakiejś górze?
Ileż to razy wspinałem się
pełen zmęczenia,
by zobaczyć ze szczytu
piękny widok tego świata.
I ileż razy
wejdę jeszcze na życiowe góry.

Ale dziś zazdroszczę
Panie mój, tym trzem
co z Tobą weszli na górę wysoką (Por. Mk 9, 2)
Jakże wspaniałe było to,
co zobaczyli, czego byli świadkami.
I choć strach przenikał ich serca
to z odwagą zapragnęli
postawić dla Ciebie i zacnych Gości
trzy przybytki.

Panie mój i Boże,
czy ja też bym tak postąpił
będąc tego świadkiem?
A może zatrzymałbym się
nad tym co tylko niezwykłe,
niepojęte po ludzku,
utrwalając to w aparacie fotograficznym.
A przecież ważne jest to,
co jest niewidoczne dla oczu.
Ważne jest to co
czuje moje serce pełne lęku
bojaźni przed Świętym.
Czy opanuję swój lęk i strach
w spotkaniu z Tobą
przemienionym w szacie,
której człowiek nie jest w stanie uczynić?
Czy pełen oddania i miłości
do Ciebie zawołam jak Piotr:
Rabbi...(Zob. Mk 9, 5)

Rabbubni mój!
O, Panie, proszę Cię
napełnij mnie swoją cichością,
wrażliwością na Twą obecność.
Bym patrząc na Ciebie,
biel Chleba - Twej szaty
z odwagą wyznał wiarę w Ciebie.
I nie zawahał się wykonać
żądnego Twego polecenia
jak w kraju Moria.(Por. Rdz 22, 2)

Panie mój,
jestem przecież Twym sługą, (Por. Ps 116 B, 16)
Twym dzieckiem,
które czeka na przemianę.
Ześlij na mnie zdroje łask.
Proszę Cię...
Dziecię moje!
Córko i synu mój!
Wiesz o tym ile to Bożych dzieł
dokonało się na górach?
Ile to razy Mój Ojciec
dokonywał wielkich dzieł
na górach i wzniesieniach?
I ile razy, Ja sam, na górach
ukazywałem Zbawcze dzieła?

Pamiętaj o tym,
że zawsze cię prowadzę
na take właśnie wzniesienia,
by ukazać ci wielkość tej wędrówki.
Przemienienie
jest wielkim darem Boga Ojca
którego nie dokonasz sam
i o własnych siłach.
Jedynie zaparcie się siebie
i wierność Mojemu Słowu
pomoże ci stanąć
u szczytu i podziwiać nie tylko
piękny widok,
ale przede wszystkim Boże Dzieła.

I nie bój się trudu i wysiłku,
wrogości świata,
twoich znajomych,
którzy cię wyśmieją.
Nie bój się!
Jeśli Ja Jestem z tobą,
któż może być przeciwko tobie?(Por. Rz 8, 31)
Dziecko moje!
Udręki życia codziennego,
szydercze spojrzenia,
zmagania się w pracy nad sobą,
to nic innego jak właśnie
trud wędrowania na szczyt.

Jeśli wytrwasz,
i pomimo trudu
dojdziesz na wzniesienie,
zobaczysz niejedno wielkie dzieło,
usłyszysz niejedno Słowo Ojca.(Por. Mk 9, 7)

Pnij się ku górze,
nie zatrzymuj się,
a doświadczysz niejednego przemienienia...