Zamyślenie na VII Niedzielę Wielkanocy - rok A Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego Chcę być dla Ciebie, Panie...
Nieustannie pouczający człowieka
czyniące dla niego wielkie rzeczy
obiecujący Ducha
i czyniący z nas swoich świadków
"... wstępujący wśród radości do niebia. " (Zob. Ps 47, 6)

Głowo Kościoła,
umacniaj nas
teraz i zawsze.
Bądź uwielbiony!

Panie mój!
Jakże chciałbym znaleźć się
na wysokiej Górze w Galilei
i oczekiwać Twego przyjścia.
Czekać na spotkanie z Tobą
z Twoją Miłością.
Tyle razy do mnie mówiłeś,
tyle miłości dałeś,
tyle słów wypowiedzianych
pełnych cierpliwości i ciepła...

Stając w oczekiwaniu na spotkanie z Tobą
widzę jak wiele zmarnowałem czasu
który już nie wróci.

Czekam na mojej górze
w parafialnym kościele
i wypatruję Ciebie
Jedyna Miłości.
Oczekuję na spotkanie z Tobą
w czasie każdej Mszy Świętej
spoglądam
na to wszystko
co się wokół mnie dzieje
i szukam Ciebie
w braciach,
w znakach czasu.

Może zbyt nerwowo, Panie
szukam Tewgo śladu
ale to dlatego,
by nie przeoczyć spotkania z Tobą,
by usłyszeć co chcesz mi powiedzieć
może ostatni raz tu na ziemi.

Spoglądając na Twe Oblicze
proszę Ciebie
kolejny raz
daj mi Ducha głębszego poznania
Twojej Miłości i Łaski,
daj oczy serca, (Por. Ef 1, 18)
które patrzeć będą tylko
na to co czyste i szczere.
Daj Panie!

Pozostań ze mną na zawsze,
bo przecież chcę być dla Ciebie.

O, błogosławiona
chwilo spotkania z Panem
trwaj jak najdłużej,
by dusza moja rozkoszowała się
obecnością zwiastuna Dobrej Nadziei!



Dziecko moje!
Córko i Synu mój!
Niech nigdy nie rodzą
się w twym sercu wątpliwości,
że zostawiłem ciebie,
że zostałeś sam.

Ja zawsze Jestem,
wyciągam rękę do ciebie
w każdej Mszy świętej.
Patrzę na ciebie
gdy oczekujesz spotkania ze Mną
widzę jak bardzo
spragnione jest twoje serce
czuję ciepło twego serca,
które chce oddać się Miłości.

Wiem jak bardzo trudno
pośród tego świata
dać świadectwo prawdzie,
świadectwo dobroci i miłości,
tej szczerej i czystej.

Wiem jak badzo potrzeba wam
światłych oczu,
by oświeciły wasze serca i umysły,
by spojrzeć na nowo
na drugiego człowieka,
by zaufać mu
i mieć pewność,
że nie wykorzysta jej
do swych niecnych celów.

I chociaż odchodzę do Ojca
to Jestem z wami,
aż do ostatnich dni.
Proszę tylko byście
nie zaniechali głoszenia Ewangelii,
byście byli Moimi świadkami.

Nie martwcie się,
że może być ciężko,
że będzie cierpienie.

Poślę wam Ducha,
który was umocni i pocieszy,
da siłę do świadczenia
o tym co najważniesze w życiu.

Czy mi zaufasz?
Czy odpowiesz na moje wezwanie?
Czy wytrwasz?