Zamyślenie na VI Niedzielę Wielkanocną - Rok B Chcę być dla Ciebie, Panie...
Boże Miłości,
Przyjacielu Mój,
Ty, który nie czynisz mnie sługą,
ale przyjacielem...

Panie,
Czy zsłużyłem na to wyróżnienie?
Bycie przyjacielem to zobowiązuje
Wiem jaki jestem ...
Nieraz podły, wstrętny
Odrzucający Twoja wolę
Widząc drogę w swoim tyko " widzi mi się"
Niesłuchając Ciebie Mojego Zbawcy

Panie Mój,
Dziękuję za to wyróznienie...
Pragnę Ci dziś w duszy mojej wyśpiewać pieśń nową,
Boś uczynił we mnie wielkie rzeczy.
Tyś okazał wobec mnie Swoje zbawienie,
Tyś z miłości przyjął krzyż,
Cierpienie
Z Miłości do mnie,
Do mnie słabego...

Jak mam Ci dziekować za Twoją Miłość?
Proszę Cię, Panie jeszcze raz o Ducha Świętego,
By zstąpił na mnie
Tak jak zstąpił na Żydów
Gdy przemawiał Piotr...

Dziękuję Ci, Panie za Przykazanie Miłości.
Tyś pierwszy mnie umiłował,
Tyś pierwszy podał mi swą dłoń.
Chciałbym się jej chwycić,
Chciałbym ją trzymać nieustannie,
By doświadczyć Tej Miłości,
By czuć ciepło Twej dłoni.
Bo już powziąłem decycję,
Że chce być dla Ciebie, Panie,
Boś Ty mnie wybrał, Tyś mnie ukochał
I przeznaczyłeś mnie bym owoc przynosił
I by ten owoc trwał we mnie.

Proszę Cię dziś o łaskę Miłości
I o łaskę umiejętności dzielenia się miłością
Z innymi.
Byśmy wszyscy Ciebie miłowali
Wypełaniając Twoje Święte Słowo

Daj, Panie
bym nie ścigał się z Miłością Twoją,
Bym Jej zaufał,
Bym tak szczerze nie lękał się Ciebie,
Boś Ty jest Miłością...

Niech Miłość Twoja
będzie częstym gościem w moim życiu
Daj Panie
Panie Miłości...

(Zamyślenie z 2003r.)
----------------------------------------

(Zamyślenie z 2006r.)

Objawiający się nam jako Miłość,
która nie ma granic. (1J 4, 8)
Przychodzący ze swoją serdecznością
w każdej trudnej sprawie.
Bądź uwielbiony!
Niosące każdemu z nas zbawienie
i obietnicę życia.(Por. Ps 98, 2)
Powołujący
z najdalszych krańców zagubienia.
Bądź uwielbiony!
Miłujący ponad wszystko,
aż po ofiarę krzyża. (1J 4, 10)
Uwielbiony bądź
Boże nasz!

Panie mój!
Gdy staję wobec Twego słowa,
które kierujesz dziś do mnie
to przypomina mi się
napis z kaplicy
w moim płockim Seminarium.
Każdego dnia spoglądałem
na Ciebie i Twoj krzyż
ze słowami:
"Nie wyście Mnie obrali,
ale Ja was wybrałem".(Zob. J 15, 16)
A dziś staję z zapytaniem:
Dlaczego właśnie mnie?
Dlaczego właśnie mnie wybrałeś?
Dlaczego innych wybrałeś?

Mnie do posługi Słowa
innch do rozlicznych obowiązków.
Przez myśl
przechodzą mi moi bliscy,
których spotkałem w swym życiu,
przez szkołę podstawową,
średnią, studia.

Ileż to ludzi powołujesz, Panie,
każdego dnia?
Iluż odpowiada na Twoje wezwanie?
Jedni wezwani do małżeństwa,
inni do życia w samotności,
jeszcze inni do zadań służby bliźnim.
Wszyscy wezwani i powołani,
wybrani przez Ciebie.

Tylko ilu z nas, Panie,
wypełnia Twoje zobowiązania
z wielką ochotą i zaangażowaniem?

Nawet ja sam
miałbym wiele do powiedzenia
przed Tobą
wyrzucając swe błędy i przewinienia.

Kiedy dziś słyszę,
że nazywasz mnie przyjacielem
to aż mi się głupio robi na sercu
i głowę spuszczam do ziemi,
bo wiem, że Przyjaźń to wielkie słowo.
Mając takiego Przyjaciela,
który zawsze był ze mną,
i nie opuścił mnie gdy byłem w potrzebie.

Przez pryzmat Twojej Przyjaźni
widzę swoją przyjaźń.

Ileż razy Ciebie zasmuciłem?
Ileż razy zawiodłem
gdy mnie potrzebowałeś?
Ileż to razy, Panie?

Prawie zawsze.

Panie mój!
Za Twe wybraństwo
dziękuję!(Por. J 15, 16)
Za Twoją nieskończoną Przyjaźń
uwielbiam Cię!
Za ciepłe spojrzenie i dobroć
adoruję Cię.

Proszę tylko o jedno
w swym uniżeniu i pokorze
zostań dalej moim Przyjacielem.
Mistrzu mój!


Dziecię moje!
Córko i synu mój!
Tyle razy objawiałem Ci Swoją Miłość
i prowadziłem Cię za rękę
przez różne zdarzenia.
Tyle razy dawałem Ci
odczuć, że Jestem,
że daję to co najcenniejsze.
A jednak nie odczytałeś
Mojego przesłania.

Dziecko moje,
daję Ci Miłość i Przyjaźń.

Nie zapomnij o tym,
że Ja nie zrywam nigdy
raz powiedzianego Słowa.
Jestem wierny temu Słowu do końca.

Wiem, że często zawodzisz,
odchodzisz na swoje ścieżki,
które mają ci dać szczęście.
Tylko sam widzisz,
jak często to szczęście jest krótkie,
jak kończy się
przy pierwszym niepowodzeniu.

A Ja ci daję w Mojej Miłości
Przyjaźń bez końca.(Por. J 15, 15)
Zaufanie i serdeczność.

Zostaw wszystko i idź za Mną,
bo od dwodzisz,
odchodzisz na swoje ścieżki,
które mają ci dać szczęście.
Tylko sam widzisz,
jak często to szczęście jest krótkie,
jak kończy się
przy pierwszym niepowodzeniu.

A Ja ci daję w Mojej Miłości
Przyjaźń bez końca.(Por. J 15, 15)
Zaufanie i serdeczność.

Zostaw wszystko i idź za Mną,
bo od dawna ciebie wybrałem.
Każdego do innych obowiązków,
innych zadań.

Dzieci moje!
Nie tylko trwajcie,
ale wytrwajcie w Miłości Mojej(Por. J 15, 9b)
przez wędrówkę życia.
Pamiętajcie też,
że ludzka miłość jest piękną,
ale i trudna w realizacji.
Niech się wam nie wydaje,
że kochać
to nic porostszego na świecie.
Kochać to poświęcać się,
dawać siebie drugiemu
nie zważając na kiepski humor
i burzę za oknem.

Chcesz kochać?
To przymij Mego Ojca
do swego serca.
On Jest samą Miłością.(Por. 1J 4, 8)
On cię pouczy jak masz kochać
tak jak św. Piotra gdy nauczał pogan. (Por. Dz 10, 34-35)

Przyjmij Tę Miłość.
nie jutro,
nie za chwilę,
ale już dziś!