Zamyślenie na III Niedzielę Wielkanocną - rok B Chcę być dla Ciebie, Panie...
Nieustannie przychodzący
na spotkanie z zagubionym człowiekiem.
Nieustannnie przebaczający
i ożywiający dusze nasze.
Bądź uwielbiony!
Wysłuchujący każdej prośby (Por. Ps 4, 4b)
i obecny o każdej porze dnia.
Bądź uwielbiony!
Niosący pokój w życie
pełne zwątpienia i trwogi.
Bądź uwielbiony!
Boże Abrahama, Izaaka i Jakuba (Por. Dz 3, 13)
niech wielbi Ciebie cały świat.


Panie mój!
Jeszcze echem brzmi w mych uszach
Twoja wizyta wśród Apostołów przy łamaniu chleba
i Twoje potrójne: "Pokój wam".
A dziś znów stajesz przede mną
i wołasz: "Pokój!".

Pytasz mnie, Panie,
dlaczego jestem zmieszany?
Dlaczego tyle we mnie wątpliwości?(Por. Łk 24, 38)

Sam nie wiem dlaczego?
A może dlatego, że za mało Ci ufam,
że nie uwierzyłem, w to, żeś Bogiem.
I może dlatgo tych wątpliwości
tak wiele,
że każesz mi dotykać swe rany.

Wybacz mi, Panie, mą dumę
małość i niewierność,
bo to właśnie one przesłaniają mi Ciebie.
To one sprawiają,
że taka słaba moja miłość do Ciebie,
moje uniżenie.

"Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże. " (Zob. Ps 4, 2)
A chciałbym Ci tyle powiedzieć,
tylko czy mogę?
W modlitwie nie zawsze skupionej
wysłuchaj mnie.
W Łamaniu Chleba nie zawsze szczerym
umocnij mnie.
W słowie wypowiedzianym do braci
oświeć mnie.

Tylko Ty, Panie,
pozwalasz mi żyć bezpiecznie.(Zob. Ps 4, 9)

Za Twą obecność i Miłość dziękuję.
Pragnę iść do braci
i głosić, że jesteś blisko mnie,
we dnie i w nocy,
wszędzie gdzie ja jestem
Ty Jesteś obok mnie.

Daj mi, Panie,
bardziej rozumieć Słowo Twoje (Por. Łk 24, 32)
by pałanie serca mego
nigdy się nie skończyło.
Amen.

Dziecię moje!
Córko i synu mój!
Pamiętaj, że nie ma dziś ludzi,
którzy nie wątpią
i nie słabną w postanowieniach.
I ty nie jesteś inny,
Ja to wiem.

Ale proszę cię,
byś dołożył wszelkich starań
do walki o swoją duszę.
Na ile możesz
nie poddawaj się rozpaczy i zwątpieniu.
Przychodź wtedy do Mnie i mów
co cię boli
i jakie strapienie gnębi twoje serce.
Ja zawsze cię wysłucham
i nie zawiodę,
wysłucham każdej twojej szczerej modlitwy.

Chcę obdarzyć cię pokojem
byś doświadczał zawsze
mojej bliskości,
mego ciepła.

Moje zbawienne Rany
są dla ciebie,
dotknij je i uwierz, (Por. Łk 24, 39b)
że moja Miłość nie ma końca,
a Ofara Krzyża musiała się dokonać,
byś dziś cieszył się
jeszcze większą Mą Miłością.

Chcę być w każdej chwili
i każdym momencie twego życia.
Czy mi na to pozwolisz?

To tylko zależy od ciebie...

Pamiętaj!
Kocham ciebie Miłością bezgraniczną
i dlatego nie mogę się od ciebie odwrócić.
Zawsze cię wysłucham,
a przez Ducha Pocieszyciela
ukażę ci właściwą drogę.

Bądź Moim świadkiem!
Głoś Moją Miłość innym
przez swe życie.