Zamyślenie na Niedzielę Miłosierdzia Bożego - rok B Chcę być dla Ciebie, Panie...
Jezu mój,
Miłosierny mój Zmartwychwstały Panie,
Ty, który ożywiasz nasze serca (Por. Dz 4, 32)
jak serca Apostołów.
Daj Panie, by Twa Miłość
napełniła moje biedne serce,
bym też świadczył o Tobie,
bym otrzymał Twą łaskę... (Por. Dz 4, 33)

Panie mój,
przepal mnie swoją Miłością,
swą potężną Miłością i Miłosierdziem...
Choć niegodny jestem,
wiesz Panie o tym,
Boże!

Jakże Ci dziękuję ześ Miłosierny,
żeś taki Dobry.

Bądź moją mocą i pieśnią
stań się moim Zbawieniem. (Por. Ps 118, 14)
Panie mój,
wiem, żeś Jezus, Mesjasz
wiem że jeśli Ciebie miłuję,
miłuję też Twego Ojca. (Por. 1J 5, 1)

Ojcze mój!
Wielbić Cię chcę w mych słowach,
w mych myślach,
moich czynach.

Jezu,
Ty dziś stajesz przed nami
i mówisz po trzykroć: "Pokój wam!"
Jakże dziekuję Ci za ten pokój,
który niestety często gdzieś
ucieka mi w życiu,
ale wiem, że znajduję Go tylko w Tobie

Jezu mój!
Nieraz Panie
zachowuję się jak ten Tomasz
z dzisiejszej Ewangelii,
żądając znaków Twej chwały.
Wybacz mi moje niedowiarstwo!

"Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli..." (Zob. J 20, 29b)
Niech tak będzie Panie jak Ty chcesz,
bo Cię kocham,
bo chcę być dla Ciebie, Panie...

Panie mój,
Królu,
jak mam dziękować za Twoje Miłosierdzie?

Pomóż mi bym godnie dziękował
za to, co od Ciebie otrzymuję,
za Twe dary dla mnie, jak mam Ci dziękować?
Za życie, jak mam Ci dziękować?
Za każdy dzień jak mam Ci dziękować?
Za Miłość Twoją, którą mi dajesz.

Boże, Panie mój
niech Cię wielbi moje serce,
za wszystko co od Ciebie
codziennie otrzymujemy,
boś tego godzien,
boś pełen Miłosierdzia.
Niech dusza moja
w ten dzień Miłości dziękuje Ci ze wszystkich sił.

Dziecko moje!
Córko i Synu mój!
Jeśli wierzysz we Mnie,
nie martw się o nic,
bo z Boga się narodziłeś
i dla Mego Ojca jesteś przeznaczony. (Por. 1J 5, 1)
Przecież wiesz,
że przychodzę zawsze, by ci pomóc,
by cię podtrzymać na duchu,
podtrzymać cię w twej słabości.
Dziś przychodzę,
po Mym zmartwychwstaniu
by dać tobie i całemu światu Pokój. (Por. J 20, 21)
Pokój pod każdym względem.
Pokój w twym sercu,
Pokój w umowach międzynarodowych,
w rozmowach na "szczycie".
Wszędzie niosę Pokój!

Jakże mógłby nieść zniszczenie i destrukcję
skoro Sam Pokojem Ojca Jestem napełniony.
Przychodzę też, by umocnić twoją wiarę.

Wiem,
że przeżywasz różne rozterki,
że powątpiewasz w Moje istnienie,
Moją Boskość i Człowiecze Ciało.
Że świat mówi ci dzisiaj z mocą,
iż Ewangelia jest inna,
Oblubienica Kościół to nie Moje dzieło
a ludzki twór dla chęci zysku.
Że Wieczerza przed Moją męką
miała inny przebieg i inych zaproszonych gości...

Ileż to jeszcze powiedzą nieprawdy?

Dziecko Moje!
Słuchaj uważnie tego co ci mówię
w każdej Eucharystii,
to droga na twoje trudy,
ona nie zawsze jest łatwa,
ale któż powiedział,
że szczęście zdobywa się przez łatwiznę?

Widzisz dziecię Moje...
Ja o tym wszystkim wiem,
o tych rozterkach i zafałszowaniach ludzi.
Ja o tym wiem!
Ale pamiętaj,
że te wszystkie słabości i kłamstwa
zwyciężam Miłością i Miłosierdziem.
Dziecko Moje!
Dotknij moich ran
a przekonasz się o wielkiej Mej Miłości.
Nie lękaj się,
przychodź zawsze w swoich wątpliwościach
do ran Moich,
adoruj Je i rozpamiętuj,
abyś poczuł żar Miłości,
który płynie z Mego serca dla ciebie.
Bądź błogosławiony! (Por. J 20, 29)