Zamyślenie na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego - Rok C Chcę być dla Ciebie, Panie...
Zmartwychwstały Panie!
Panie z Jeruzalem
Wstający po kryjomu z grobu.
Jakże się cieszę z tego,
że Jesteś,
że Żyjesz.
Bo to największa radość!
Radośc każdego człowieka
Powstającego ze swych słabości,
Dzięki Tobie, Panie,
Boże Kochany!
Jeszua...
Mój Pan!
Chciałbym Panie,
ciągle widzieć Twoje powstanie z martwych
bo Ono daje mi siłę, moc
by stać się lepszym,
by być innym,
by być takim jak Ty,
by wypełniać Twoje Słowo.
Bo chcę być dla Ciebie, Panie...
Chciałbym jak Maria z Magdali
Biec do grobu,
By ujrzeć kamień...
Odsunięty kamień
I wejście do grobu.
Chciałbym ciągle patrzeć
na to wejście
i płakać...
Ze szczęścia, że Jesteś Żywy,
A potem z Szymonem Piotrem
wejść do środka
i dotknąć płócien,
w które byłeś zawinięty...

wejście



O, Święte Płótno!
Jakieś byłoś wyróżnione...
Że dane Ci było objąć Pana
Że dane CI było być świadkiem
Jego Chwały-Zmartwychwstania.
Jakaż jeszcze musi być moja wiara?
Jakże musi się jeszcze wzmonić,
By Cię bardziej kochać!
Panie Mój,
Rabbuni!
O, Panie Imię Twoje jest Święte,
Niech będzie uwielbione
W moim sercu
W moim życiu...
Niech będzie Imię Twoje na moich ustach
W całym moim życiu!
Potężny Panie,
Boże Mój, Jezu...
Bądź uwielbiony...