Zamyślenie na niedzielę Świętej Rodziny - rok A Chcę być dla Ciebie, Panie...
Dziedzicu wszystkich
Zbawicielu nasz
Zbawicielu całego świata.
z Egiptu wezwany,
chcę oddać Tobie całe moje życie,
Tobie, boś tego godzien,
bądź za to wszystko uwielbiony!

Panie mój,
Tyś przykładem życia rodzinnego
przykładem posłuszeństwa
dobroci względem swoich Rodziców
we wszystkim doskonały.
Pomóż mi być dobrym
posłusznym względem swoich rodziców
wyrozumiałym względem nich,
cierpliwym w każdej sytuacji
pomóż mi przez takie życie
zyskać odpuszczenie grzechów,
zyskać Miłosierdzie,
które nie ma granic...

Zamieszkaj we mnie Jezu mój...
Zrodzony na nowo
a może rodzący się zawsze
tylko po prostu nie zauważony
przez nas.

Chciałbym być Panie,
tym błogosławionym,
który boi się Ciebie.
Chciałbym być sadzonką oliwki
w Twoim ogrodzie,
synem Twoim,
by zasiąść "dookoła Twojego stołu" (Ps 128, 3b)
takim prostym dzieckiem Twoim,
Jezu mój...

Św. Paweł mówi,
że jesteśmy wybrańcami Twoimi,
że mamy oblekać się w szaty
pokory, cichości,
cierpliwości...
A najpieknieszą szatą
naszego życia ma być
MIŁOŚĆ...
Panie mój i Panie nasz
pomóż każdej duszy
by, tę szatę nosiła godnie,
by, ją jak najdłużej nosiła...

Pomóż mi Panie,
bym w tym kroczeniu do Ciebie,
potrafił z mądrością nauczać,
"napominać przez psalmy,
hymny pełne ducha..." (Kol 3, 16)
pomóż mi bym potrafił...
By, nikt nie odebrał tego jako
wywyższanie się ponad Ciebie,
ale pokorne stawanie przed Tobą
by głosić Słowo Twoje.

Panie mój!
Wszystko chcę czynić dla Ciebie
dla Twego Imienia,
"dziękując Bogu Ojcu..." (Kol 3, 17b)
za to że Jesteś,
za to, żeś się narodził,
po prostu za to
że przyszedłeś
długo oczekiwany,
wytęskoniony...
Dziękuję Ci za wszystko!
Jezu mój...


Dziecko moje!
Synu i Córko moja...
Jakże się cieszę,
że tyle radości w was dzisiaj,
że tyle serc rozpromienionych
oczyszczonych sakramentem,
tyle w was miłości,
tej ludzkiej
ale i Mojej...

Tacy inni jesteście
tacy odmienieni jesteście
inni niż zawsze.
Proszę was bądzcie takimi zawsze,
każdego dnia bądzcie tacy
radośni, opromienieni,
tacy inni.
Bądźcie dobrzy dla rodziców waszych,
tak jak ja byłem dla Swojej Matki
dla Swego Opiekuna Józefa.
Oni byli tacy dobrzy,
tacy cierpliwi,
tyle w nich było i jest Miłości.

O tę Miłość proszę też
i dla waszych rodziców.
Nie zapominajcie
o tych, którzy wam dali życie,
módlcie się za nich,
bądźcie posłuszni,
wyrozumiali...
Proszę was o to...

Wasi Rodzice nie chcą zła dla was,
chcą, by wszystko dobrze się ułożyło,
tak jak Maryja z Józefem,
gdy uciekali do Egiptu ze Mną,
gdy w trudzie po śmierci Heroda
znów wracali ze Mną do domu Izraela.

Wy nie musicie uciekać,
nie musicie po nocy wędrować
by nie spotkała was śmierć,
jesteście wolni,
dzieci moje...
Ukochajcie ich jak tylko potraficie
mamę i tatę,
babcię i dziadka,
każdego...

Taki to czas Bożej radości,
dzielenia się Miłością,
z każdym człowiekiem,
którego spotkacie.
Oby ten czas
trwał jak najdłużej,
dzieci moje.
Dla was przyszedłem...
Wierzysz w to?
Zaufaj mi.