Zamyślenia na Święto Św. Szczepana Pierwszego Męczennika Chcę być dla Ciebie, Panie...
Zbawicielu mój,
Ty który przychodzisz jako Dziecko
oddając się w ręce ludzi.
Panie mój,
jakie to dziwne...
Bóg zniża się do człowieka.
Czy potrzeba, aż takiej ofiary?
Panie mój,
dziekuję Ci za to, że przyszedłeś...
Że adwentowe Marana Tha
skończyło się...
O Panie mój,
Chciałbym wołać do Ciebie
całym sercem
całym sobą...
Tylko nieraz nie potrafię...
Ale Ty dziś mówisz,
że kiedy będę chciał
wołać do Ciebie
i dać o Tobie świadectwo
Duch Boży będzie mówił przeze mnie,
jak przez Szczepana.
Panie chciałbym widzieć niebo otwarte
i Ciebie stojącego obok Ojca...
Bo przecież za Tobą teksnię,
za Tobą wyglądałem w te adwentowe dni...
Chcę być dla Ciebie Panie...

Panie, Boże mój,
pozostań ze mną
nie tylko w te dni,
kiedy przypominam sobie tę Betlejemską noc,
tę cichą noc,
w której Miłość przyszła na świat.
W tej ciszy przyjmij mnie Panie,
w tej ciszy wysłuchaj mnie Panie,
w tej ciszy pozostań ze mną...
Panie, Boże mój
przychodzący w ciszy serca.
Pozostań w nim już na zawsze,
Panie mój...