O pisaniu wierszy  Ojciec Wacław Chabrowski, zakonnik, opowiadał mi kiedyś, że jeden z jego przełożonych zarzucał mu, iż niepotrzebnie pisze wiersze. Doradzał:
- Pisz jak Maria Konopnicka.
- Nie umiem.
- Pisz jak Wincenty Pol.
- Nie umiem.
- Pisz jak siostra Nulla z Lasek.
- Nie jestem w stanie.
- No to ostatecznie pisz jak ksiądz Twardowski.


* . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . * . *

Kiedyś wybrałem się do spowiedzi świętej poza Warszawę.
Jako pokutę ksiądz polecił mi przeczytać kilka wierszy księdza Twardowskiego.


(Z Elementarza dla najmłodszego, średniaka i starszego, ks. Jana Twardowskiego)