O spowiadaniu się... Do konfesjonału jednego z braci zakonnych tłoczyło się zawsze mnóstwo kobiet. Pewnego dnia spowiednik widząc kolejkę kobiet i w oddali czekających mężczyzn, wyszedł z konfesjonału i oznajmił:
- Proszę najpierw te panie, które mają najwięcej grzechów na sumieniu. Małe zgromadzenie kobiet rozproszyło się w mgnieniu oka.
http://www.kapucyni.ofm.pl/