Panie mój i Królu!
Wielbię Cię i kocham. Oddaję Tobie moją duszę, serce, wolę i całą siebie. To wszystko, co uczyniłam i co mogę jeszcze uczynić dla Ciebie. W moim sercu oddaję Ci moje dzieci, całą moją rodzinę, Polskę i świat. Proszę przemieniaj nas w Siebie. Spraw, abyśmy stali się Twoim Królestwem.

Niech Twoja Przenajświętsza Krew i Woda spłynie na nas. W nasze serca, życie, sprawy. Naszą codzienność, przeszłość i przyszłość. Niech popłynie przez wszystkie więzy: krwi, zawodowe, rodzinne, społeczne, sąsiedzkie, wspólnotowe, międzypokoleniowe. Niech Twoja Krew i Woda oczyści nas, uzdrowi i wypełni Twoimi łaskami.

Zastanawiałam się Panie, jak to jest z Twoją miłością. Ile Ona może wytrzymać?
I pomyślałam o moich dzieciach. Bardzo je kocham. Dla nich dałabym się ukrzyżować. Wiem, że nie zawsze mówią mi prawdę, mają przede mną tajemnice, swoje sprawy. Często są opryskliwi i niecierpliwi. Denerwuje ich moje gadanie. Mówią, że nie rozumiem dzisiejszego świata. Wiem jednocześnie, że kochają mnie, że dla mnie gotowi są na największe poświęcenia. Czy Ty Panie kochasz nas tak, jak ja kocham moje dzieci?

Nie Panie Twoja miłość jest większa, jest czysta, nie ma w niej okruchów egoizmu. Wystarczy jedna dobra spowiedź i poruszenie serca, abyś na zawsze zapomniał o największych wykroczeniach i nigdy nie chciał do nich wracać. Pamiętasz tylko dobre rzeczy. Jestem szczęśliwa z tą świadomością, pewna Twej miłości. Nie potrafię wyrazić mojej wdzięczności i odpowiedzieć należycie na Twoją miłość. Wiedz jednak, że pragnę żyć tylko dla Ciebie. W Twoim Sercu składam całą moją osobę z całą moją rodziną. Panie mój chcę na zawsze być z Tobą, ale z moimi dziećmi. Bez nich nie będę szczęśliwa.


Halina