I znów zapanowała cisza...

Szczęść Boże! I po raz drugi mój szpitalny dyżur wypadł w tak tragicznym dniu. Tym razem zwożono poszkodowanych spod zawalonego dachu w Chorzowie... Boże jakże powinniśmy się cieszyć bliskością drugiego człowieka! Jakże kochać! Nie wiemy przecież, kiedy nas Bóg niespodziewanie rozdzieli! Jakże powinniśmy codziennie sobie przebaczać, zapominać o tym, co złe, a żyć TAK... Jakbyśmy się mieli za chwilę rozstać NA ZAWSZE... Doznałam rozstania w jednym czasie z dwiema kochanymi osobami; z mężem - rozwód?! Z mamą - śmierć...
Ale dziękuję, że miałam to szczęście przebywać z NIMI i cieszyć się NIMI i... rozstanie nie nastąpiło tak NAGLE JAK W CHORZOWIE...!!!Pozdrawiam. Z Bogiem. Teresa

I znów zapanowała cisza...


Cisza pod gruzami!
Tu i tam, gdzie została nisza
Słychać jęk dochodzący - z przerwami.

Zawalił się dach na ludzi.
Zawalił się dach na gołębie.
Czy Bóg jeszcze kogoś "obudzi"?
Czy już się zanurzą w noc głębię?

Gołąb - symbol pokoju.
Gołąb - symbol Ducha.
Dlaczego Bóg nie dał spokoju?
Dlaczego nas wcale nie słucha?

Zawalił się dach...
Zgrzyt, trzask, tragedia!
Miesza się wrzask, z erki sygnałem!
Wrzask dziadka i wnuczka
Pod blaszanym zwałem!

"Mistrzowie gołębie" i ich właściciele.
Lecz o zwycięzcach nie mówiono wiele?!
Cóż te biedne ptaki za szok przeżywają!
Tego NIKT nie wie! Przecież odfruwają!

Duchu Święty - Boża gołębico.
Duchu Święty - Boża oblubienico.
Ucisz ten plac, gdzie ból ze śmiercią się miesza!!!

... I DUCH GOŁĘBICA - WSZYSTKICH ICH POCIESZA...!!!

Bytom, 28 styczeń 2006, godz.23. 00



Teresa Biolog