Tyś jest Miłością

Umarłeś za mnie na Krzyżu
Krwawiło Ci serce strasznie
Ale to nie od włóczni
Tylko z kolców grzechów moich...
Płakałeś łzami goryczy
Ale to nie z bólu fizycznego
Tylko dlatego, że Cię opuściłem...
A teraz nie umiem Cię pojąć
Bo mówisz mi, że i tak mnie kochasz!
I że mi przebaczyłeś!
Ale wierzę w Twoją Miłość Jezu!
Tyś Sam jest Miłością!


Asia ze Strzegomia