Każdy z nas doświadczył miłości.
Wpierw od swoich rodziców, którzy przy pomocy Bożej dali nam życie.
Ale zanim, każdy z nas urodził się, był już kochany przez Tę Największą Miłość.
Miłość, której na imię Jezus!
Ta Miłość wywarła wielki wpływ na nasze słabe życie.
Ta Miłość ciągle przemienia nas, staje się dla nas źródłem, siłą, motorem naszych przemian.
Chciałbym, by w tym dziale znalazły się Wasze świadectwa spotkania z Miłością.
Wiem, że Ją spotkaliście! Niejednokrotnie mówicie o tym w swoich listach do mnie.
Podzielcie się nimi z tymi, którzy są zagubieni, którzy jeszcze się nie odważyli wyciągnąć ręki do Tej Jedynej Miłości.
Pomóżcie im, by doświadczyli tego wyjątkowego spotkania z Nią, by mogli się cieszyć życiem Tą Miłością.
Nie bójcie się, Duch Pana naszego poprowadzi wasze myśli...

s. Maria z klasztoru w Przasnyszu
  • Klauzura mnie fascynuje

    Paweł z Płocka
  • Jaki jestem?

    Małgosia z Płocka
  • Moje świadectwo

    Wiola z Rumi
  • Z Panem Bogiem w Londynie

    Świadectwo Oli
  • Moje spotkanie z Jezusem

    Świadectwo Siedemnastolatki
  • Teraz, albo nigdy...

    Świadectwo Doroty
  • Dziękuję, że znalazłeś drogę do mego serca...