Rachunek sumienia internauty 2005 Nadszedł okres Wielkiego Postu. Czas skłaniający do refleksji i przemyśleń związanych z naszym istnieniem, życiem, postępowaniem. Codziennie zastanawiamy się nad naszymi relacjami z Bogiem, funkcjonowaniem w rodzinie, szkole czy zakładzie pracy. Może warto zastanowić się również jak wygląda moje internetowe życie.

Niby wirtualne a wywołujące tyle emocji i uczuć. Czasem niepotrzebnie pochłaniające mnóstwo cennego czasu, innym razem stwarzające okazję do poznania przyjaciół...

Ileż to godzin spędziliśmy w sieci poszukując różnych informacji. Ile z nich było rzeczywiście ważnych, a ile zupełnie bezużytecznych.

Dla jednych internet stał się domem, dla innych miejscem pracy czy okazją do spotkań towarzyskich. Dla niektórych stał się miejscem szukania Boga...

A czym jest dla mnie?

Może tu kształtuje się moja pycha:

A może Internet pozwala rozwijać się chciwości:

Internet to także możliwość propagowania nieczystości:

Podobnie jak w realnym życiu za naszym przyzwoleniem możemy kształtować tutaj zazdrość:

Nieumiarkowanie to jedno z najpoważniejszych zagrożeń:

Czasem przyzwalamy na rozwój gniewu:

Niekiedy poważnym grzechem, który tu pielęgnujemy jest lenistwo:

Internet stał się miejscem gdzie winniśmy dawać chrześcijańskie świadectwo. Czy potrafimy temu sprostać? Chyba czas sobie na to pytanie odpowiedzieć.


www.wiara.pl