Modlitwa celnika Oto moje dziecię... Dziękuje Ci Panie za to, że jestem jak inni ludzie.
Są pełni wad i złych pragnień - ja także.
Są egoistami, szukają tylko własnych przyjemności i korzyści - ja także.
Są tchórzami, cofają się przed najmniejsza trudnością - ja także.
Boją się cierpienia, lękają się czynu i wysiłku - ja także.
Są kapryśni, dzisiaj czegoś chcą, a jutro o tym zapominają, obiecują i nie dotrzymują słowa, kierują się humorem - ja też.
Są bezradni, ociężali, bardziej im się podobają sprawy tej ziemi niż nieba, mają tylko słomiany zapał. Ogarnia ich nuda, niechęć - mnie też.
Są grzesznikami, mój Boże - ja też.
Ale ja także składam Ci, dzięki bo Ty przyszedłeś do grzeszników, do ludzi mało ciekawych. Przyszedłeś do ludzi ubogich w miłość i w cnoty. Do ludzi, którzy nie dają sobie rady sami i potrzebują Ciebie.
Dzięki Ci Boże, że jestem wśród nich. Gdybym miał piękną duszę, bogatą, cnotliwą, to chciałbym od razu być na piedestale. Wysoko nosiłbym głowę. A Ty patrzysz na dół, na ludzi pokornych, którzy bija się w piersi.
Pozostawiliby mnie samego - mojej samowystarczalności.
A bez Ciebie, co stałoby się ze mną?
O, tak dziękuję Ci Panie, że jestem jak inni ludzie.
Zmiłuj się nade mną Panie, bo jestem grzesznikiem.


Francois Mauriac