Modlitwa za syna  Uformuj mi syna, Panie,
który będzie dość silny, by wiedzieć, kiedy jest słaby,
dość odważny, by stawić czoło samemu sobie, kiedy będzie się bał...

Uformuj mi syna,
którego pragnienia nie zastąpią uczynków...
prowadź go, proszę, nie ścieżką wygodną i bezpieczną,
ale pod naciskiem i ostrogą trudności i śmiałych wyzwań.

Niechaj nauczy się mocno stać w czasie burzy:
Niechaj nabierze współczucia dla tych, co upadli.

Uformuj mi syna,
którego serce jest czyste, a cele wzniosłe,
syna, który będzie umiał zapanować nad sobą,
zanim spróbuje podporządkować sobie innych,
który będzie sięgał w przyszłość, nie zapominając o przeszłości.

A kiedy dasz mu już to wszystko, dodaj, proszę,
dość poczucia humoru,
by zawsze umiał zachować powagę,
ale nie traktował zbyt poważnie samego siebie...

Wtedy ja, jego ojciec, ośmielę się wyszeptać:
"Nie żyłem na próżno".


Generał Douglas Mac Arthur
Źródło tekstu: Brian Cavanaugh TOR, Sto opowiadań rodzinnych, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 2001, s. 66