Dzień Papieski Homilia na 28 Niedzielę Zwykłą - Rok C Sam Oto słowa Juliusza Słowackiego - Proroka:
„ Pośród niesnasków Pan Bóg uderza
w ogromny dzwon:
Dla Słowiańskiego oto Papieża
Otworzył tron…
Twarz jego, słowem rozpromieniona,
Lampa dla sług –
Za nim rosnące pójdą plemiona
W światło, gdzie Bóg…
A trzeba mocy, byśmy ten Pański
Dźwignęli ten świat –
Więc oto idzie Papież Słowiański,
Ludowy brat –
Oto już leje balsamy świata
Do naszych łon,
A chór aniołów kwiatem umiata
Dla niego tron.
On rozda miłość, jak dziś mocarze
Rozdają broń –
Sakramentalną moc on pokaże,
Świat wziąwszy w dłoń…
Zdrowie przyniesie, rozpali miłość
Zbawi świat,
Wnętrze kościołów on powymiata
Oczyści sień,
Boga pokażę w twórczości świata
Jasno jak w dzień…”

Bracia i Siostry!
Moi Kochani!

Czy jest ktoś taki w Polsce,
kto nie widziałby człowieka odzianego w Białą sutannę...
z pastorałem w ręce....?
Nie ma chyba takiego Polaka,
Dziś dzień Papieski
Dzień kiedy trzeba nam stanąć
na grani Tysiącleci jak wołał Prymas Tysiąclecia,
by zdać sobie sprawę w jakich czasach
przypadło nam żyć.

Boże – Panie! Daj nam moc.....
Byśmy rozumieli...byśmy pojęli wreszcie
co do nas mówi Bóg
przez Piotra naszych czasów.
On woła jak Paweł Apostoł z dzisiejszego czytania... Pamiętaj na Jezusa Chrystusa.....!
Bracie i Siostro pamiętaj....

Pamiętasz jak w 1978 r. 16 października
wszystkie wydania Dziennika TV podawały wiadomość z Rzymu:
Habemus Papam....
Mamy Papieża z dalekiego kraju....

Panie Jezu ! Jaka to była radość w Polsce
ludzi płakali.....
Pamiętam dzwony dzwoniły w kościołach w Płocku....
Moja mama tez płakała.....
Ja jeszcze nie wiedziałem co będzie znaczył ten wybór...dla mnie ....
dla Polski oraz świata....
Miałem wtedy 10 lat....

Wołał 22 października: „Proszę Was bądźcie ze mną!
I zaraz na początku pontyfikatu : „Otwórzcie drzwi waszych serc Chrystusowi...”

PAN Bóg okazał ludom swe zbawienie
Jakże wielkie dary dał nam Bóg
Doceniłeś to kiedyś...?
Powiedz sobie szczerze
czy doceniłeś to kiedyś w swoim życiu Bracie i Siostro !

Bóg mówi przez Papieża....
On jest naszym Piotrem....
On posyła jak Jezus nas trędowatych.....
On Posyła Ciebie też do kapłanów...byś się pokazał....
Byś wyznał swoją małość...
A ilu z nas ją okazuje,
boimy się spowiedzi...
boimy się powiedzieć jacy jesteśmy....

Otwórz swoje serce Chrystusowi
jak wołał Papież twój brat

Obyś kiedyś usłyszał słowa Jezusa
„Wstań Twoja wiara Cię uzdrowiła”.
Wielkie to słowa....
Masz taka wiarę?

Dziś w imieniu Chrystusa woła On ...
Pasterz Kościoła.
Dzień dzisiejszy skłania nas do refleksji
nad 23 letnim Jego pontyfikatem ...
Zastanówmy się przez chwilę....

Ileż to razy wołał do nas i za nas.....Pamiętasz?

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi
tej ziemi- prorokował w czerwcu 1979 roku....

Człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa ....
Dlatego mur który wznosi się dzisiaj w sercach,
mur, który dzieli Europę, nie runie bez nawrotu do Ewangelii....
Jakże może liczyć na zbudowanie wspólnego domu,
dla całej Europy,
jeśli zabraknie cegieł ludzkich serc sumień
wypalonych w ogniu Ewangelii.” 3.06.1997
Pamiętasz.....to Jego słowa....

Ileż on nam powiedział....?
Ileż nauki nam przekazał...?
Ilu wziął w obronę....?

Pamiętam stan wojenny....
Pamiętam czołgi na ulicach ...
Jak bardzo to zapisało mi się w pamięci....
I Słowo otuchy które niósł ludziom..
Wszyscy zapominali o trudach, gdy przyjeżdżał....
O tym że nie jest tak jak dawniej....
On patrzył i mówił...
Kiedy przyjeżdżał mówił...
mówił i uśmiechał się, machał ręką....
Błogosławił....
To Jest Papież wszyscy wołali...
Na zgromadzeniach Mszalnych
nikt nie bał się milicji...Bo Papież był w Polsce....

Papież mówił i wymagał....
jak w Skoczowie w 1995 r. ....
”Dlatego Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia. Pod hasłami tolerancji w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz coraz większa nietolerancja. Odczuwają to ludzie wierzący...zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi największa świętość”.

Jan Paweł II Papież broni każdego życia...
od poczęcia do naturalnej śmierci...
a dziś wielu katolików to odrzuca...
Dziś wielu jakby nie chciało słyszeć o tym co mówił...

Ilu katolików ze spotkań z Ojcem Świętym
wychodziło umocnionych duchem ?
a dziś ...
są przeciwni nauce której służy Papież...

Iluż klaskało,
a dziś na Kościele nie zostawia suchej nitki...
Ilu z nas wyciągnęło z nauki Ojca Świętego
naukę dla siebie...
On nie mówił tego by było ładnie...on Głosił Chrystusa...

Chrystusa który wymaga:
„Jeśli kto chce iść za mną niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje”
Boimy się tego Krzyża.....
Bo jest ciężki i trzeba go nieść...
On się nie boi...On idzie...Papież.....

To wielki dar że żyjemy w czasach szczególnych.
To dar od Boga dla Ciebie....
Przyjmij go ...
Bóg chce Cię uzdrawiać...
pozwól mu by to uczynił w twoim sercu...
On chce by wszyscy nie tylko tych dziesięciu z Ewangelii przyszło oddać pokłon Bogu...
On Chce byś ty przyszedł....

Papież idzie wszędzie, choć nieraz trudno i ryzyko wielkie...on idzie...
A dlaczego ?
Bo wie, że z nim idzie Bóg....
Dlaczego Ty masz nie kroczyć taką drogą!
Bracie i siostro otrząśnij się i idź do Jezusa...
On przecież jest Twoim bratem,
wybaczy Ci i przytuli Cię....
Odważ się.. zobacz może ktoś z rodziny długo nie był u spowiedzi....
porozmawiaj z nim....poproś.
przypomnij że Chrystus o to prosi....
Ciebie prosi....Czy chcesz go zasmucić...?

Moi Kochani!
Papież mówi do nas ciągle....mówi w imieniu Chrystusa....
Dziś powiem Ci co powiedział do Ciebie...
Za łaską Bożą spotkałem w tym roku Ojca Świętego
To wielki dar dla mnie....
Prowadzono mnie przez różne pokoje, korytarze, Gwardziści salutowali Buon Giorno...
uśmiechałem się, bo kim jestem, by mnie tak witać...

Potem wszedłem do dużej sali ...
pusty fotel stał na środku, czekali i inni.
Wszedł przygarbiony
Ale ze słowem Bożym
Spojrzał na nas i powiedział: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”
Serce waliło mi z radości że mogę spojrzeć
prosto w oczy....zobaczyć dobro na świecie...
Podszedłem ....On spojrzał
Ucałowałem spracowane dłonie, nie chciałem ich puścić
Takie były dobre....
Ojcze Święty Mazowsze Płockie pozdrawia Ciebie.
Proszę Cię o błogosławieństwo dla mojej parafii p.w. św Tekli w Ciechanowie
dla księży pracujących w niej różnych grup działających w parafii....
Dla każdego....
Przerwałem chciałem objąć myślą każdego kto przychodzi do tego kościoła...
każdego kto się tutaj modli...tak wiele chciałem powiedzieć....
On Patrzył jakby chciał objąć swa miłością Ciebie....
Twoją rodzinę, wszystkie twoje sprawy....
Wszystko co się dokonuje w Twoim życiu...

Patrząc na mnie powiedział:
Błogosławię i Szczęść Wam Boże!
Bóg zapłać Ojcze Święty!

Jechałem z radością do Ciechanowa z wielką nowiną od Ojca Świętego i dziś wam to mówię.....
I jeszcze ten dokument,
przywiozłem go z Rzymu dla Was,
to pamiątka mojej prośby,
wisi w zakrystii naszego kościoła możesz ją zobaczyć.

Przyjmij naukę Papieża za swoją, bo od Boga pochodzi.


2001