Homilia na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego - Rok A Sam "Zatrzymał się
cień pod oknem
nade mną chmury wędrowne
udam że mnie nie ma
zapomnę
puka
znów nie otwieram
myślę: - Późno ciemno.
- Kto? - pytam wreszcie
- Twój Bóg zakochany
z miłością niewzajemną"

        /ks. Jan Twardowski/


Moi Kochani!
Majówka nas wita każdego dnia.
Z Maryją podążamy na spotkanie z Synem Jezusem,
a dziś szczególnie razem z Apostołami
w pięćdziesiąty dzień od Zmartwychwstania
jesteśmy świadkami spełnionej obietnicy.

Jakaż to obietnica?
Jakież spełnienie?

To kolejne dotknięcie Miłości
jakie obiecał nam Jezus.
Słyszeliśmy jak Apostołowie
w strachu przed Żydami
zebrali się w wieczerniku
na wspólnej modlitwie.
Czuwali,
by nie zgasła ich miłość do Boga.
I wtedy przychodzi On - Duch Pocieszyciel
i szum z nieba,
jakby uderzenie gwałtownego wiatru
napełnia dom modlitwy.(Por. Dz 2, 1-2)

Bóg pragnie do nas ciągle przychodzić
ze Swoim Duchem Pocieszenia
puka do naszych serc
- jak mówi w wierszu ks. Jan Twardowski-
puka,
tylko człowiek nie otwiera,
i pyta z niedowierzaniem
- Kto tam? A wie, że to Bóg!
- Kto tam?
pyta, jakby dla sprawdzenia i potwierdzenia:
- Czy to Ty Panie?
- Dlaczego teraz?
- Nie możesz później?

Bracie i Siostro!
Ciągle zabiegani, zagonieni w świecie
różnych obowiązków,
zajęć i pracy
gubimy się i nie potrafimy odnaleźć
tego co najważniejsze
najcenniejsze dla naszego życia.
Nieraz zapominamy o tym,
by przyjść tu do źródła
i powiedzieć co nas boli,
co spędza sen z powiek.
Zapominamy o tym,
by w domowym kąciku serca
powiedzieć: Oto jestem Panie!
Zapominamy o tylu naszych obowiązkach
wobec żony, męża,
wobec własnych dzieci.
Zapominamy o obietnicy,
którą nam zostawił Jezus.
Obietnicy Pocieszyciela,
Który ma nas napełnić darami:
mądrości, rozumu
rady, męstwa, umiejętności,
pobożności i bojaźni Bożej.

Dlaczego tak jest,
że o tym wszystkim zapominamy?

Dlatego, że się boimy nieraz, jak Apostołowie.
Boimy się reakcji innych,
bo co powiedzą inni jeśli zobaczą,
że będziemy bardziej rozważni,
pobożni, bojaźliwi.
Zamykamy się wtedy w skrytości
naszych domów
i tam po kryjomu wyznajmy wiarę.

A przecież Jezus chce,
byśmy się nie bali Miłości,
byśmy tą Miłością żyli.
Dlatego daje tobie i mnie Ducha Świętego,
byś z odwagą powiedział każdemu
Panem Jest Jezus!(Por. 1 Kor 12, 3)
Byśmy z odwagą mogli stanąć w obronie
wartości, których broni Kościół,
byśmy się nie wstydzili swojej wiary.

Duch Święty pragnie naszego dobra,
pragnie, by ta nasza wiara
była bardziej żywa,
szczera, umocniona Miłością.

Nie możemy się bać Miłości,
która nas kocha i chce być kochana.
Nie możemy się bać wiary,
choć jest wymagająca i konkretna
i wzywa do konkretnej postawy.
Nie możemy się bać samych siebie,
bo wtedy nigdy nie nastąpi
nasze napełnienie Duchem Świętym.

Oto dzisiaj staje przed nami Jezus
i mówi: Pokój Wam!(Por. J 20, 19)
mówi tobie:
- Pokój z Tobą dziecko moje!
Zostaw zabieganie i trudy
Zatrzymaj się chwilę przy Mnie,
bo pokój serca chcę ci dać.

Siostro i Bracie!
Jezus daje nam w każdej
Mszy świętej swój pokój.
Prosi, by między nami był pokój
w sercach, myślach, czynach.
Nie szukajmy tego, co łatwe,
nie idźmy na skróty na spotkanie z Bogiem,
ale podążajmy drogą,
którą wyznaczył Nam On sam.
I kiedy zapuka do naszych serc poraz kolejny
Nie pytajmy - Kto tam?
Ale zaprośmy Tego
Który jest zakochany w nas
i pragnie tylko naszego dobra.

Wołaj razem ze mną Bracie i Siostro!

Duchu Święty!
Zesłany przez mojego Mistrza,
napełnij moje słabe ciało
Swoją mocą,
uświęć je,
daj nieocenione, doskonałe dary
daj światłe serce i oczy
daj wrażliwość na dobro i zło.

Jeśli mnie napełnisz swymi darami
będę mógł z głębi serca
wołać,
krzyczeć,
każdemu powiedzieć
Panem jest Jezus!
I nie ma innego.

Chcę wziąć Twego Ducha
Jezu mój!
Przemawiać na rynkach
dzisiejszego świata
w języku Pocieszyciela.

Z Tobą i dla Ciebie,
bo Cię Kocham...
I tylko w Tobie będę się radował.(Por. Ps 104, 34b)

2005