Homilia na 5 Niedzielę Wielkanocną - Rok B Sam "Jak uprościć wszystko zapłakać
jak nie szukać innego siebie
jak nie wiedzieć w sam raz i za dużo
ani trochę już i zupełnie
jak biedronkę osłonić ręką
jak patykiem rysować wzruszenie
jak Jezusa przybliżyć tym wszystkim
którym dzisiaj zgłupiało sumienie"

        /Pytam, ks. Jan Twardowski/

Moi Kochani!
Św. Józef i Św. Biskup Stanisław
wraz ze św. Zygmuntem - Płockim patronem
prowadzeni przez Maryję, Królową Polski
rozpoczęli nasze majowe
loretańskie świętowanie w kościele
i przydrożnych kapliczkach i krzyżach.
Cieszymy się wreszcie ciepłem
które przyszło tak późno,
by ogrzewać nasze pola i łąki.

Stajemy dzisiaj w ten majowy dzień
by znów wsłuchać się
w Słowa niosące życie,
by w czyste serce
zaprosić Boga
jak dzieci szczere w bieli,
które dzisiaj
przyjmą po raz pierwszy Pana Jezusa.
Stajemy przed ołtarzem Chrystusa
z bagażem życia i niepewnością jutra
i po raz kolejny pytamy siebie
za ks. Janem
"Jak uprościć wszystko zapłakać
jak nie szukać innego siebie
jak nie wiedzieć w sam raz i za dużo".


Tyle się wokół nas dzieje, komplikuje
że sami się nieraz gubimy gdzie jest prawda?
Tzw. Ewangelia Judasza - rzekome pismo natchnione,
Kod Leonardo da Vinci - misterne dzieło fałszu
podanego w opakowaniu prawdy,
dyskusje nad sprawami Kościoła,
nowy rząd w Rzeczypospolitej.
Tyle się wokół nas dzieje.
I my w tym wszystkim znów z pytaniem:
"jak Jezusa przybliżyć tym wszystkim
którym dzisiaj zgłupiało sumienie".


Jak mam głosić Jezusa w dzisiejszym świecie
pełnym sensacji, pogoni za sukcesem
za przypodobaniem się za cenę poniżenia drugiego?

Gdy wchodzimy w gąszcz informacji
jakie niesie dzisiaj świat,
zdaje się nam, że czasem głupieje nasze sumienie.
Bo nie wiemy
jak postąpić w tej, czy innej sprawie.
Nie wiemy
jak zakończyć problem w rodzinie,
który kłóci wszystkich jej członków.
Tyle słów wypowiedzianych
do każdego i do każdej sprawy.
I żadnego efektu.

Dziś św. Paweł przychodzi nam z pomocą:
"Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem,
ale czynem i prawdą".
(Zob. 1 J 3, 18)
Siostry i bracia!
Miłujmy czynem i prawdą!
Jeśli nie ma w nas prawdy,
kłótnie zawsze pozostaną kłótniami.
Jeśli nie ma w nas prawdy
zazdrość męża, czy żony pozostanie zawsze zazdrością.
Jeśli nie ma w nas prawdy
schorowana matka, czy teściowa
będzie zawsze zawadą,
niepotrzebnym meblem w domu.
Miłujmy czynem i prawdą!
Czynem i prawdą!
Prawdą i czynem!

Umiłowani!
Gdy miłujemy prawdą nasze życie staję się inne.
Prawda zmienia się w czyn.
Kłótnia przeradza się w rozmowę
pełną miłości, pokory i otwartego serca z ciepłym:
Przepraszam, wybaczam i proszę o wybaczenie.
Zazdrość zamieni się w większe zaufanie
i powrót uczucia sprzed lat gdy mówiłeś:
Biorę ciebie za męża, za żonę…
Odrzucona i odepchnięta matka i teściowa
stanie się pomocą w radach,
w podejmowanych decyzjach
nie naruszając odrębności nowej rodziny.

To wszystko prawda, powiesz, Bracie i Siostro,
tylko jak to czynić?
Jak w codziennym zabieganiu uczynić życie lepszym?
Jak uzdrowić relacje z bliskimi,
bardziej ukochać, poświęcić się innym?
"jak patykiem rysować wzruszenie"
Jak?

Siostro i Bracie!
Słuchałeś dzisiaj Jezusa?
W Janowym przekazie mówi dziś do ciebie
po siedemkroć: "Trwajcie".
Trwaj siostro i bracie w bliskości Jezusa.
Trwaj mocno jak winna latorośl
zrośnięta z winnym krzewem.
Trwaj, bo życie twe
nabierze wtedy innego smaku.
Trwaj, bo tylko wtedy
przyniesiesz owoc obfity.
Trwajmy, w Jezusowej nauce
bo wtedy On trwać będzie
w sercach naszych.
Trwajmy w Krzewie winnym jak trwał
nasz Rodak Sługa Boży Jan Paweł II,
którego rocznicę zamachu
na Jego życie obchodzimy.

W swoim zabieganiu znajdź czas
na rozmowę z Jezusem.
Może dziś stań i powiedz:
Panie mój!
Wiem, żeś Krzewem Życia
soków życiodajnych Dawco,
proszę Cię
pozwól mi czerpać
soki z Twych korzeni.
Pozwól mi dzięki
zjednoczeniu z Tobą
wielbić jeszcze bardziej Ojca,
Który jest w niebie.
Pozwól mi, czerpiąc Twe ożywcze soki
owoc obfity przynosić,
ku większej Twej chwale.
Panie mój,
jeśli dobrą latoroślą jestem
oczyszczaj mnie, (Por. J 15, 2b)
zawsze mnie oczyszczaj,
bym jeszcze bardziej
dorodne owoce przynosił

Dziś wracam do Ciebie
oddając Ci pokłon.(Por. Ps 22, 28)
Przyjmij moje uniżenie
i moją prośbę.

Przyjacielu mój…

2006