Homilia na 1 Niedzielę Adwentową - Rok B Sam "Nie wierzysz w siebie większego od siebie
w śmierć mniejszą od śmierci
w to że można zachorować na grzech
w to że samotność jest zła jeżeli się przed nią ucieka
w to ze czas krzyczy na całe gardło ale go nie słyszysz albo udajesz Greka
siedzisz smutny jak Stańczyk w Hołdzie pruskim
oparty na flecie
nie wierzysz w nic
ale dlaczego się boisz"

/Dlaczego, ks. Jan Twardowski/

Moi Kochani!
Dziś I niedziela Adwentu.
Jak ten czas szybko biegnie,
nie tak dawno był początek roku szkolnego
a dziś zaczynamy nowy rok liturgiczny.
Stajemy u progu nowego czasu,
danego nam czasu zasługiwania łask,
czasu nowego roku liturgicznego,
który dziś krzyczy - jak w wierszu ks. Jana:
"na całe gardło ale go nie słyszysz"
Czuwajcie!

Ileż to razy słyszymy to wołanie
w naszym życiu,
w naszym uczestnictwie w Eucharystii.
Czuwajcie!
Co znaczy czuwać?
Czuwać to znaczy nie spać,
być gotowym na coś bardzo ważnego w swym życiu.
czuwać to być dobrym odźwiernym
z dzisiejszej ewangelii.

Bracie i Siostro!
Dlaczego słysząc: "Czuwajcie"
nie czuwam?
Dlaczego słysząc; "Czuwajcie"
nie oczekuję na przyjście Pana?
Dlaczego?
Dlaczego siedzę smutny w swych poczynaniach
i wiarę swą uśmiercam lub oziębiam
bo za bardzo wymaga?
Dlaczego?
Dlaczego tak jest?
Przecież jestem dzieckiem Boga,
Przecież mówię Mu, że Go kocham,
Przecież tyle razy jestem w kościele
Wierzę nie wierząc, czuwam nie czuwając.

Przygotowuje się przecież
na spotkanie z ewangelicznym Gospodarzem, Ojcem,
Odkupicielem naszym z Izajaszowej księgi.
A jednak się boję!
Dlaczego się boisz?
Siostro i Bracie czego się boisz?
Przecież On powierza Ci zadanie
i prosi byś oczekiwał Jego przyjścia.

Pomyślmy Bracia i Siostry!
Dlaczego to nasze czuwanie jest udawane?
Dlaczego w kościele naszym
tak mało ludzi czuwa?
Dlaczego tak niewielu modli się sercem
wolą raczej udawać Greka, a nie świadka wiary?
Dlaczego, gdy trzeba oddać hołd Bogu
niektórzy nie potrafią ugiąć swych kolan?
Gdzie jest to czuwanie?
Gdzie prawdziwa cześć Bogu oddana?

Wiesz dlaczego tak jest bracie i siostro?
Bo ja i ty nie wierzysz w siebie,
w śmierć mniejszą od śmierci
ja i ty nie wierzysz w to, że można zachorować na grzech,
w to, że czas krzyczy na całe gardło,
ale go nie słyszysz,
bo często nie wierzysz w nic,
co Boże…

A przecież mam czuwać,
czuwać, bo nie wiem kiedy Pan przyjdzie?
Czuwać z pokorą jak Maryja
oddając cześć Bogu memu Twórcy
który ulepił mnie z gliny swymi rękami.
Czuwać bo dziś czas krzyczy i upomina:
"Czuwajcie"

Stań dziś z pokorą
Ale tak szczerze
stań dziś w czasie tej mszy świętej
i odpowiedz: Dlaczego nie czuwasz?
Dlaczego nie jesteś autentyczny gdy stajesz
tu przed Ołtarzem Chrystusa?
Dlaczego udajesz, kogoś kim nie jesteś?
Bądź sobą,
bądź autentyczny w swoim czuwaniu,
nie "małpuj" nikogo.
A może się boisz
zdziwienia ludzi w kościele, w domu, w pracy,
gdy powiesz o Bogu, o swoim Panu?
Zapamiętaj: On przychodzi dziś do Ciebie i do mnie
i woła: "Czuwajcie! "
Czy zlekceważysz Jego Słowo?
Czy zlekceważysz Jego prośbę?

Stań i powiedz:

Panie mój!
Kolejny raz staję
pełen skruchy i małości,
przed Tobą, moim Odkupicielem.
Staję jak dzieło gliniane
które wyszło z Twoich rąk,
Tyś jest moim Twórcą.(Por. Iz 64, 7)
Staję, by prosić
o błogosławiony czas,
czas Twojego nadejścia (Mk 13, 33)
Czy wysłuchasz mego wołania?
Pasterzu mój, czy mnie słyszysz?

Tak bardzo bym chciał,
przed Tobą Panie
dobrze "wypaść".
Pełne kosze
dobrych uczynków Ci przynieść.
Czy nie zgubię ich
przez kolejne dni mego czuwania?

We wszystkim chcę być dla Ciebie,
w mej niedoskonałości,
w słabości codziennego życia,
w dobrych gestach,
w uśmiechu do moich uczniów
w szczerym spojrzeniu do spotkanego człowieka...

Naucz mnie oczekiwać,
wytrwale dążyć do celu,
i nie przegapić Twego powrotu do domu...

Przyjdź!
Będę czekał na Ciebie!

Powiedziałeś to teraz Jemu?
To dobrze…
Amen.


2005